Blog > Komentarze do wpisu

chorowania ciąg dalszy

W walce ja-grypa choróbsko nadal prowadzi. Obudziłam się o szóstej w szoku że przespałam całą noc, byłam przekonana, że może będę zdrowieć, ale termometr był bezlitosny i pokazał 38,3. Naszprycowałam się fervexem i ibupromem, żeby być w stanie jakoś funkcjonować. Nasi dzisiejsi goście niestety nie przestraszyli się grypy, więc trzeba było trochę ogarnąć pobojowisko. Bo właśnie tak wyglądało mieszkanie. Dwa dni mnie nie było, potem się pochorowałam i można było nogi w domu połamać. Ale już trochę ogarnęłam, męża wysłałam po zakupy. Zaraz wstawię rosołek, który może postawi mnie na nogi, bo jeszcze jakieś ciasto na weekend przydałoby się upiec. Ech, kobieta nie ma czasu na choroby.

sobota, 29 stycznia 2011, zona_trepa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: