Blog > Komentarze do wpisu

jak to mały odpoczynek może się zamienić w męczarnie

Jak już wspominałam wcześniej, wybrałam się ja do miasta niegdyś wojewódzkiego w celu odwiedzenia koleżanki. Było super, nagadałyśmy się, pobuszowałyśmy na wyprzedażach. Ale jest pewno ale. Już wczoraj czułam, że coś mnie bierze. Mąż mój ostatnio przychorował, a mój organizm, osłabiony przez oddanie krwi, złapał od niego wirusa. Najpierw jak wróciłam wczoraj to się odgrzać nie mogłam, telepało mnie pod kocem, Potem doszła temperatura, która za nic nie dała się zbić. No i koniec końców rozłożyłam się całkiem, całą noc zasypiałam na pół godziny, budziłam się na godzinę. Nie mogłam się doczekać, kiedy ta noc się skończy.

Ech... Trzymajcie kciuki, żebym szybko poradziła sobie z tym wirusem i coby dziecię moje się nie zaraziło.

piątek, 28 stycznia 2011, zona_trepa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/01/28 14:03:37
Trzymam! A dziecię może być odporniejsze od Ciebie :)
-
zona_trepa
2011/01/28 16:02:30
no na to wygląda na szczęście, najgorsze co może być to chorować razem z dzieckiem