Blog > Komentarze do wpisu

wieści z placu boju

No i weź tu człowieku wyżyj w zagrypionym domu... Ja chora i słaba, męża wszystko boli, a szarańcza rządzi prawie bez kontroli... Na sprzątanie nie mam siły zupełnie, a że nie było mnie 2 dni, a dzieci brudzących nam przybyło, to sajgon wszędzie ;) Mam nadzieję, że jutro mi się polepszy, bo rodzice naszego nadprogramowego dziecka przyjeżdżają odebrać swoją pociechę i przydałoby się trochę ogarnąć, coby nikt nóg nie połamał przypadkiem.

Dziękuję niebiosom za to, że mąż mój ma wolne, zawsze zdejmie trochę ciężaru ze schorowanych barków. Co ja gadam, dzisiaj cały ciężar zniósł :) Dzięki ci, mój drogi!

piątek, 28 stycznia 2011, zona_trepa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: