Blog > Komentarze do wpisu

aj aj aj

Zaczęłam pracę. Od hardkoru, czyli od sortu ciuchów. Trzeba trochę siły, wytrzymałości i samozaparcia żeby przeciągnąć 20 czterdziesto kilogramowych worków w ciuchami, rozpakować je i posortować. W piątek wróciłam do domu i wyłam łzami że nie widzę tam siebie. Ciuchy swoją drogą, ale nie pomyślałabym, że w tego typu sklepie będzie też tyle biurokracji i rzeczy do ogarnięcia. W piątek byłam w pracy 10, a w sobotę 12 godzin. O naiwna, myślałam, że pracując na pół etatu będę miała więcej czasu :) Ale w sobotę sort się skończył, a wczoraj byłam już na kasie, można powiedzieć, w ramach relaksu :) I może nie będzie tak źle :) Zaczynam wszystko ogarniać i myślę, że się przyzwyczaję i będzie dobrze.

Wczoraj wróciłam do domu po pracy i zastałam... gorączkę. Zośka chora. Wrzesień przechodziła do przedszkola cały nie mając nawet kataru, a w październiku non stop się do niej coś przyczepia. Dziś mam wolne i wybiorę się z nią do lekarza i myślę, że do końca tygodnia przetrzymam ją w domu, niech się porządnie wykuruje. Dobrze, że babcia jest na miejscu, to pomoże :)

Dziergam też cały czas coś w wolnych chwilach, idzie zima i czas zaopatrzyć rodzinę w czapki, szaliki i rękawiczki. Tyle rzeczy chciałabym zrobić, ale niestety czasu braknie.

wtorek, 23 października 2012, zona_trepa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
lila-a
2012/10/23 14:02:32
ja muszę jeszcze buty kupić a ceny makabryczne w Bartku kozaki kosztują 350 złotych a przecież dziecku starczają na jeden sezon bo 2 rozmiary za dużych nie kupię.
Powodzenia w pracy :)
-
spirit_of
2012/10/28 13:03:30
Tez tak mysle, wklad sily fizycznej w te prace nie nalezy niedoceniac...
-
2012/11/14 09:52:05
puk puk
zapraszam do zabawy!
-
Gość: Agnieszka, *.dyn.user.ono.com
2013/02/09 20:36:58
Przepraszam, ale twoja córka nazywa sie Karolina czy Zosia? W kazdym poscie inaczej...