Kategorie: Wszystkie | drutowo | kuchennie | życiowo
RSS
niedziela, 26 stycznia 2014

Tak, zima na mazurach w pełni. Śnieg jest, mrozisko ściska i szczypie za nosy. Mimo, że rano temperatura dochodzi do -20 stopni, my się zimy nie boimy. No bo i nie możemy, co rano trzeba Karolę do przedszkola prowadzać, a to moje i Kostka zadanie. Teraz zaczęły się ferie, więc może uda się trochę dłużej pospać. Spanie. Temat-rzeka. Młody ni cholery nie chce nocy przesypiać. Ba, żeby toto choć z raz wstawało, ale nie, matkę najlepiej to i co godzinę na nogi stawiać! Poziom mojego niewyspania sięga górnych granic, już prawie rok jak nie przespałam całej nocy... cóż, uroki macierzyństwa.

U małego w badaniach wyszły pewne problemy zdrowotne, a konkretnie z nerkami... Byliśmy już z tym u chirurga, za jakiś czas czeka nas nefrolog. Staram się być dobrej myśli, ale rodzicielskie schizy potrafią urosnąć do niebotycznych rozmiarów...

A robótkowo? Dłubię coś w wolnych chwilach, ale tych chwil jakoś coraz mniej... Jakby ktoś coś słyszał o parze sprawnych rąk na zbyciu lub choć kilku godzinach, które możnaby dodać do doby, to ja chętnie przygarnę! A dla tych, którzy chcą być na bieżąco z moim robótkowym ja, polecam polubienie i śledzenie mojego jakże próżnego fanpejdża na fejsbuku!

 

handzik na fejsie

Zapraszam!