Kategorie: Wszystkie | drutowo | kuchennie | życiowo
RSS
środa, 28 marca 2012

... kolejny sweterek. Oczywiście zielony. Już daaaaaawno nie przerabiałam włóczki w innym kolorze. Zielony rządzi ;)

 

sweter na drutach

 

sweter na drutach

 

sweter na drutach

 

Może kiedy wreszcie wróci mój nadworny fotograf (i aparat) to będę miała jakieś ludzkie zdjęcia. 

Sweterek to Mondo Cable Cardi, wzór dostępny na Ravelry. Poszło na niego niecałe 5 motków cudnego Malabrigo Rios, dziergany na drutach KP z żyłką nr 5.0 i 4.0

Piękne guziczki od Lete :)

 

A teraz co? Malowanie przedpokoju i kuchni, a w wolnych chwilach dzierga się mój wymarzony Ecuador w takich oto kolorach:

sock

Oczywiście turkus i zieleń :)

poniedziałek, 26 marca 2012

... dziś zaczęłam! Jupi! Zaczęłam miło, bo kawką i ploteczkami z koleżanką :) Dzień zleciał nie wiadomo kiedy. Rano też miałam jazdę, a potem skończyłam swetrzysko. Blokuje się już :) Co następne na druty? Kolejka taka, że zdecydować się nie mogę.

A jakie plany na urlop? Przede wszystkim jazdy. Chcę jak najwięcej wyjeździć godzin, więc będę śmigać codziennie. Poza tym mam ambitny plan odmalować korytarz i kuchnię oraz odświeżyć drzwi i framugi. W środę jadę po farby i do dzieła. Niech mąż ma małą niespodziankę ;) 

Dobrze mieć trochę wolnego, ale ciekawe po ilu dniach mi zbrzydnie. Obstawiam, że już jutro ;)

 

sobota, 24 marca 2012

Znajdź siedem różnic :)

 

ja

 

ja

 

Mocno się zmieniłam przez ostatnie pół roku? 

 

 

A co nowego? Przede wszystkim jeżdżę. Skończyłam teorię, teraz czas na praktykę. Idzie mi nie najgorzej, więc może za jakimś piątym razem się uda zdać egzamin :) Poza tym wiosna na mazurach na całego. Słoneczko, wyższe temperatury, od razu lepiej się człowiekowi robi :) Tym bardziej, że jutro pracuję a potem mam tydzień urlopu. Trzeba będzie się wziąć za wiosenne porządki, bo obawiam się, że mąż jak wróci to mieszkania nie pozna :)

Oczywiście dziergam też w wolnych chwilach. Do skończenia swetra dla mnie został jeszcze tylko rękaw, potem biorę się za coś dla młodej. Chętnie zrobiłabym też coś mężowi, ale jakoś podświadomie boję się zapeszyć i pewnie zacznę dopiero jak wróci. Czyli za miesiąc z kawałkiem :)

poniedziałek, 19 marca 2012

A u nas znowu sporo się dzieje ;)

 

1. Dosłownie dzieje się mój wiosenny sweterek, a robi się w tak ekspresowym tempie, że już rękawy i kołnierz zostały. 

2. Udział się natomiast sweterek dla małego Bartusia ;)

 

sweter na drutach

 

sweter na drutach

 

Poszedł na niego chyba jeden motek (działam z dwóch na zmianę-stąd te paseczki) Alize Cashmiry, druty nr 5.0. Szybka, przyjemna robótka. Coraz bardziej się chce takiego malucha, dzierganie malutkich ubranek nie pomaga ;)

 

3. Totalny spontan-młoda ma przekłute uszy ;)

 

uszy

 

Pierwsze poszło jak z płatka, gorzej było z drugim, w końcu trzeba było to zrobić na siłę. Dużo nerwów z tym było, po wszystkim to i matka się rozbeczała ;) Ale teraz to mała zachwycona efektem, a ja faktem, że uszy nic a nic nie ropieją tylko ładnie się goją ;)

 

4. Jeżdżę już! Tak, skończyłam zajęcia teoretyczne i usiadłam za kółkiem. Jeździ mi się fajnie, jednak chyba nie zapomniałam wszystkiego-dla niewtajemniczonych: 11 lat temu próbowałam zrobić prawko, ale po kilku próbach głupia zrezygnowałam. Czas naprawić błędy młodości ;)

 

5. Awans? Dostałam :)

środa, 14 marca 2012

1. Wielką dziurę na balkonie:

dziura

Panowie ze spółdzielni mają się tym zająć. Myślałam, że padnę na zawał, jak toto runęło. Dobrze, że nikogo na balkonie nie było ;)

 

2. Coś zielonego na drutach :)

sweter

 

Będzie z tego sweterek na wiosnę i chłodne letnie wieczory. Z mojego nowego ulubieńca Malabrigo Rios ;)

 

3. Pudło, które już się nie domyka, a jeszcze by się coś dołożyło ;)

 

włóczki

 

To jedno z trzech takich pudeł... Kochanie, wszystko kupione na promocji ;)

 

4. Wiosnę na mazurach... a w głowie to wiośnisko wręcz ;)

 

5. Wizję na awans i podwyżkę w pracy. Baaaardzo realistyczną. W piątek wszystko się wyjaśni.

 

 

Jednym słowem, u mnie wszystko dobrze :)

piątek, 09 marca 2012

... był pełen miłych niespodzianek :)

Rano w końcu mogłam pogadać z mężem. Został wysłany w jakieś odludzie, w miejsce, w którym powstaje nowa baza. Nie ma tam zasięgu, ciężko o połączenie internetowe. Jednak wczoraj przyjechał do Ghazni i nareszcie mogliśmy się zobaczyć i porozmawiać :) Brakowało mi tego, przyzwyczaiłam się już do codziennego kontaktu. Niestety teraz zostanie tak jak jest aż do jego powrotu.

Wygrałam też nagrodę w lokalnym radiu :) Z okazji babskiego święta był konkurs na najciekawsze życzenia, coś tam wysmarowałam i zapomniałam. Jak zobaczyłam, że dzwoni do mnie ktoś ze stacjonarnego telefonu to stwierdziłam, że to na pewno z pracy. I byłam mile zaskoczona :) Wygrałam jednodniowy karnet do parku wodnego, biżuterię, wizytę u fryzjera i wejściówkę na kabareton :) Miło :)

W pracy też się postarali. Wszystkie kobiety otrzymały od dyrekcji po opakowaniu ptasiego mleczka :) Słodko było :) Wpadły mi też czekoladki od kolegi z działu i lizak od innego :) Dzień szybko minął, bo byłam sama na dziale a roboty było mnóstwo, bo przyjechało dużo towaru. No i dziś podobno ma być jakaś wizytacja "z góry", więc dział trzeba było przygotować.

Jedna z moich ulubionych pasmanterii internetowych przygotowała też promocję z okazji Dnia Kobiet, więc pewnie rozpieszczę się jeszcze jakimiś nowymi włóczkami ;)


wtorek, 06 marca 2012

amatorskie fotki nowej tuniki ;) Cały czas się łudzę, że uda mi się zrobić jakieś lepsze, ale jakiego fotografa pod ręką brak ;)

tunika

 

tunika

 

Wzór to Still Light Tunic z Ravelry. Wydziergane z 8 motków Drops Alpaca na drutach drewnianych na żyłce KP 3.00

Kochom jom!

poniedziałek, 05 marca 2012

... rzadko tu ostatnio zaglądam. Ale doba nijak nie chce się wydłużyć :/

Zdjęć tuniki jeszcze nie mam, jakoś nie było kiedy zrobić. Ale obiecuję, że nadrobię, tym bardziej, że jestem bardzo z efektu zadowolona i noszę ją już namiętnie. 

A co tak zabiera mój czas? Przede wszystkim praca i kurs. Weekend co prawka miałam wolny, ale w sobotę byłam u znajomych, a w niedzielę musiałam tą wizytę odchorować ;) 

Jutro i pojutrze znowu mam wolne, bo wzięłam 2 dni zaległego urlopu. Jutro wybieram się do centrum na jakieś zakupy, bo w kosmetyczce pustki. I torebkę czas kupić nową. Ostatnio szukałam kluczy w podszewce, bo zrobiła mi się dziura i niechcący znalazłam 3bita ;) To już czas najwyższy rozejrzeć się za nową torbą ;)

Mała prawdopodobnie w środę pojedzie z babcią na 3 dni na wieś i zostanę całkiem sama. Z jednej strony będę miała trochę luzu, ale z drugiej nudy będą.