Kategorie: Wszystkie | drutowo | kuchennie | życiowo
RSS
niedziela, 27 kwietnia 2014

Melduję, że żyję. Znikłam z życia blogowego, jakoś spadło ono na dalszy plan. Czasu brak, chęci też jakoś mniej, chyba czas albo się zmobilizować, albo zlikwidować bloga bo tak jak jest teraz to chyba nie ma sensu. A póki ostateczna decyzja nie zapadła mały apdejt w telegraficznym skrócie.

1. Na Mazurach wiosna, więc większość czasu spędzam z młodym na spacerach.

2. Synek nie rozpieszcza mnie, ma skubany humorki i lubi je pokazywać wszem i wobec. Czasem ciężko jest przez cały dzień po tyłku się podrapać. Nauczył się wiszczeć i chyba z pół osiedla słyszy jak matka pójdzie na łazienki i odważy się nie zabrać małego terrorysty. Mały wizualnie bardzo się zmienił, wylazły mu włoski, z którymi się urodził, teraz odrastają nowe. No i dorobił się dwóch zębów.

3. Karola od września idzie do pierwszej klasy, póki co śmiga do przedszkola, całe popołudnia spędza na podwórku. Kupiliśmy jej rolki, dość szybko nauczyła się jeździć. Zachciało się i nam pojeździć, więc sobie też zamówiliśmy. Pewnie w najbliższym czasie moje kolana i łokcie będą poobijane ;)

4. Nadal dziergam trochę w wolnym czasie. Łapię za druty jak tylko mały zaśnie na noc, czasem i w dzień coś się uda dłubnąć jak pan ma łaskawy nastrój ;) Efekty można oglądać na fanpejdżu Handmade by Handzik na fejsbuku, tam jestem raczej na bieżąco.

 

 

No i to chyba na tyle. Na koniec fota :)

 

Kostek i Karola

06:30, zona_trepa
Link Komentarze (6) »