Kategorie: Wszystkie | drutowo | kuchennie | życiowo
RSS
niedziela, 31 lipca 2011

... zostałyśmy znowu same :( Mąż pobył trochę i wyjechał na kolejny tydzień poligonu. Smutno trochę, ale pocieszająca jest myśl, że ów poligon ma trwać jeszcze tylko tydzień i znowu będę miała swego faceta na miejscu :)

No i w sumie nic się u nas szczególnego nie działo w weekend, spędziliśmy trochę czasu razem, a w wolnych chwilach dziergałam Graszopera. Oczywiście okazało się, że, jak to ja, namotałam trochę i powinnam była robić go na ciutkę cieńszych drutach. No i autorka wzoru będzie musiała ciut sobie odjąć w wymiarach :( Sweterek wychodzi troszkę szerszy niż powinien i będzie ciut za duży na Karolę, ale to akurat mi nie przeszkadza, akurat do zimy do niego dorośnie jeszcze. No cóż, tak to bywa z zamotańcami :/

A inny sweter, o TEN idzie do prucia. Od początku był na mnie przyduży, a teraz, jak trochę schudłam (7 kilo ludzie!!) w ogóle na mnie wisi i wcale w nim nie chodzę. Już nawet wymyśliłam, co zrobię z tej włóczki ;) Tylko musi to poczekać, aż skończę Graszopera-to teraz priorytet :)

sobota, 30 lipca 2011

... pełen wrażeń, dzisiaj też taki będzie, bo... przyjeżdża mężuś :) Co prawda po południu dopiero i tyle co do jutra, ale zawsze :) Podobno poligon kończy się już za tydzień i chyba do samego wyjazdu na misję będzie normalnie jeździł do pracy. Dobrze, będę miała lżejsze początki w pracy. 

No i mały update zdjęciowy. Graszopera przybywa:

graszoper

 

No i szeroki uśmiech pewnego potworka z grzywką handmade ;)

Karola

 

Pozdrawiamy i życzymy miłego weekendu :)

piątek, 29 lipca 2011

... MAM TĄ PRACĘ!!!

Od 23 sierpnia będę doradcą handlowym na dziale dekoracji w Castoramie ;)

Jakoś się udało, chociaż przesiew był straszny. Otwierają u nas nowy sklep i zatrudniają ponad 100 osób. Podań było ok. 5000 plus bezrobotni ze skierowaniem z urzędu. Najpierw była rozmowa z kierownikiem działu, potem z dyrektorem sklepu. Wśród osób, które czekały na rozmowę z dyrekorem byłam jedyną kobietą. Dzień wcześniej obsadzali kasy, to podobno kobiet zatrudnili trochę, dzisiaj wszystkie odpadały na rozmowie z kierownikami. Ja jakoś przeszłam, podeszłam do rozmowy na luzie, pośmiałam się i się udało. No i mam pracę ;) Został mi miesiąc wolności :)

Cieszę się bardzo, bo wracam na rynek pracy, wyjdę do ludzi. Grosz dodatkowy (a dobrze płacą, jak na początek) też się przyda. No i szybciej minie mi czas nieobecności męża :)

Teraz mam inny problem: muszę zacząć szukać przedszkola dla małej, a potem dodatkowo niani, jak Karol wyjedzie. Ale coś się wymyśli!

Dzięki za kciuki!

Tagi: kobieta praca
16:33, zona_trepa , życiowo
Link Komentarze (9) »

... dziś od 10.

Tak, to dziś mam rozmowę kwalifikacyjną do pracy. Nie wiem do końca, jak to będzie wyglądało, bo rozmowy są w formie giełdy pracy i obawiam się, że mimo, iż zostałam zaproszona telefonicznie po przesiewie cv będę musiała swoje w kolejce odstać.

Mała już wczoraj została odstawiona do babci, biała bluzka została wygrzebana z czeluści szafy, moja skromna osoba została odgruzowana ;) Także jestem gotowa na podbój rynku pracy :)

Tagi: kobieta praca
07:49, zona_trepa , życiowo
Link Komentarze (2) »
czwartek, 28 lipca 2011

Od paru dni pisałam o różnych rzeczach, ale dawno nie było nic drutowego ;) Przez parę dni nadganiałam narzutę na Karoli łóżko. Robię ją już od kwietnia, a mam dopiero połowę. No ale 120 cm na 200 cm nie tak łatwo się dzierga ;)

A wczoraj dostałam od Justyny-Lete wzór sweterka do testowania. Justyna to bardzo kreatywna i zdolna dziewczyna, która postanowiła zacząć projektować dzianiny i udostępniać je innym na Ravelry. Grasshopper jest drugim sweterkiem z serii Summer Bugs Collection. Mam przyjemność testować dla niej rozmiar 4. Ona sprawdzi, czy wzór jest dobrze rozpisany na czterolatka, a ja wydziergam kolejny sweter dla mojej małej ;) 

Wczoraj pod wieczór miałam tyle:

grasshopper

 

Wiem, że nieładnie się z innych nabijać, ale nie mogę się powstrzymać i opowiem wczorajszą anegdotkę. Zgrałam plik z wzorem na pendrive'a (domyślnie plik został nazwany Grasshopper) i podleciałam do pobliskiego sklepiku, żeby go wydrukować. Mówię babce:

- Chciałabym wydrukować tego pojedynczego pdf'a

A babka na to:

- Tego Graszopera?

 

Wiem, wiem, do Ewy Minge jej daleko, ale i tak się uchachałam :)

środa, 27 lipca 2011

Znowu leje. Jak już otworzyłam rano oczy to lało. Niebo zaciągnięte, nie zapowiada się na rozpogodzenia. Ciężko będzie z małą wytrzymać, bo ona teraz przyzwyczajona to latania po podwórku całymi dniami.

No właśnie. Od kiedy mała wychodzi sama na nasz plac zabaw pod blokiem, mam nowy problem. Chmary dzieciaków. Przychodzą co i rusz, grupami. Jak wyjdę na balkon od razu słyszę: "proszę pani, mogę przyjść do Karolinki?" Byłoby ok, gdyby dzieciak przyszedł i bawił się z małą, ale tak nie jest. Mówiłam wam już o małym sąsiedzie, który intensywnie uczy małą się bić, jest niegrzeczny i nieposłuszny, męczy kota. I grzeczne dziewczynki do nas nie przychodzą, bo tak jak Karoli, nie wolno im łazić po ludziach. Przychodzą łobuzy, które całymi dniami wystają na dworzu. Nie rozumiem też po co dzieciaki mają latać po mieszkaniach, skoro bawią się razem na podwórku. Karola też nie chodzi do innych dzieci, to czemu codziennie ma gości przyjmować. Ja też przedszkola raczej nie prowadzę.

Drugi aspekt sprawy jest taki, że te dzieci po prostu idą sobie z placu zabaw, nie mówiąc nic rodzicom. No i co, ja mam ich trzymać u siebie, a matki potem będą się zastanawiać, gdzie ich dzieci? Denerwuje mnie ta sytuacja. No ale może to taki kolejny etap rodzicielstwa? Nie wiem sama.

Może jakaś bardziej doświadczona mama coś doradzi?

 

wtorek, 26 lipca 2011

No są. Od 5 rano znajomi i rodzina budzą mnie życzeniami :) Co prawda dzisiaj żadnych gości się nie spodziewam, ale może upiekę jakieś ciasto, żeby było bardziej świątecznie. Trochę szkoda, że nawet męża nie ma, a co poradzić. W sumie to dzień jak codzień. Jest mi bardzo miło, że kilka osób o mnie pamiętało, także moja matka (o urodzinach nie pamiętała), chociaż ciężko by było zapomnieć, bo w lipcu dwa dni zawsze było nasze rodzinne święto. 25 lipca są imieniny mojego ojca, wujka i 2 braci, a 26 moje, cioci i urodziny matki. Tak się śmiesznie złożyło :)

No i wszystkim Annom i Hannom czytającym mojego bloga składam najlepsze życzenia :)

poniedziałek, 25 lipca 2011

... weekend się skończył, mąż znowu wyjechał i zostałyśmy same. Nie lubię tego, ale skłamałabym mówiąc, że się nie przyzwyczaiłam do takiego układu, że mam faceta tylko w weekendy, a i to nie we wszystkie. Ale i ta sytuacja już długo nie potrwa, najpóźniej w październiku czeka nas dłuższe rozstanie. Ale to już wiecie.

Nie wiecie natomiast, że okazałam się słabsza niż myślałam i zaczęłam znowu sięgać po papierosa :( A taka byłam pewna, że już więcej tego nie zrobię...

A mała wczoraj w ukryciu obcięła sobie grzywkę. Wchodzę do salonu a ta siedzi na podłodze z głupią miną i pokaźnym puklem w garści. Jakoś tam próbowałam wyrównać, ale właśnie po to zapuściłam jej grzywkę, żeby nie musieć jej obcinać, bo moje zdolności w tym kierunku są bardzo ograniczone. Ona sama jest zachwycona nową fryzurką, ja zdecydowanie mniej :/

niedziela, 24 lipca 2011

... ma dziś w domu swojego faceta i jest bardzo szczęśliwa :)

Jutro napiszę więcej z pewnością ;)

sobota, 23 lipca 2011

... dostałam od Lete, dziękuję i szybciutko korzystając z wolnej chwili wypełniam, co napisano.

 



Blogi nominowane przeze mnie (nie będzie ich aż 16, bo tylu to nawet nie czytam chyba):

1. Jaś i Adaś

2. Beatka

3. Kotka

4. Kasia

5. Effcia

6. Bogaczka

7. Letizia

8. Guzikowianka

Dobra, połowa wymaganej ilości blogów chyba wystarczy ;) Dziewczyny, chcecie, puście dalej, nie chcecie, trudno, to jest tylko wyraz mojej sympatii :)

Jeżeli wyróżnienie odbieracie, powinnyście:



1. Skopiować znaczek  i umieścić go na swoim blogu.
2. Wytypować kolejne 16 osób, którym chcecie przyznać tę nagrodę.
3. Powiadomić nagrodzonych o przyznanej nagrodzie.
4. Napisać o sobie "siedem rzeczy"
A siedem rzeczy o mnie? Takie ciekawostki ;)
1. Jestem leworęczna.
2. Mam fioła na punkcie dziergania, robienia na drutach i Ravelry.
3. Mam czworo rodzeństwa.
4. Moje ulubione sporty to poker i badminton ;)
5. Mam wielkie stopy - noszę buty rozmiar 41 przy wzroście 164 cm.
6. Jestem maniaczką seriali medycznych, oglądam "Grey's Anatomy", "House", "Off the map", "ER", "Combat Hospital"
7. Wolę piżamę niż koszulę nocną.
Same pierdółki napisałam, ale wszystko prawda ;)
Miłej zabawy chętnym życzę!
 
1 , 2 , 3 , 4