Kategorie: Wszystkie | drutowo | kuchennie | życiowo
RSS
czwartek, 02 sierpnia 2012

... oficjalne zdjęcie zośkowych szwów. Mimo, że pojechałyśmy z samego rana to kolejka była niesamowita. Na szczęście wywołano nas bez kolejki, jednak zdarza się, że personel medyczny zauważa, że z dzieckiem ciężko wysiedzieć kilka godzin w poczekalni. Oczywiście nie obyło się bez pomrukiwać pacjentów, że "poszły po znajomości" ale mam to w nosie. 

A jako że szwy zdjęte, w drodze powrotnej obfotografowałam młodą w nowym udziergu :)

 

tunika

 

tunika

 

tunika

 

tunika

 

tunika

 

Wzór tuniki to Ruffled Summer Top. Szybkie, łatwe i przyjemne w dzierganiu. Zaczęłam w autobusie w drodze na egzamin na prawo jazdy, odstresowywał świetnie ;)

Włóczka To Alize Cotton Gold Batik Design. Dziergałam na drutach KP 3,5. Poszedł 1 motek i trochę, a że miałam zakupione 3 motki powstawała taka sama tuniczka dla ośmioletniej kuzynki Karoli :)

Teraz na drutach kolejna bawełna, tym razem na sweter dla mojej siostry.

piątek, 27 lipca 2012

Tak, pogrom. Przedwczoraj mąż wrócił do domu z rozbitą głową i szwami na nodze. Tak się skubaniec urządził. A wczoraj chirurg dopadł i małą :/ Biegła u babci w korytarzu i tak nieszczęśliwie upadła że wyrżnęła twarzą w kant ściany. Rozwaliła sobie górną wargę dość konkretnie, na pogotowiu założyli jej 2 szwy. Wygląda jak bokser po walce, bo poza spuchniętą wargą ma też sińca na policzku i szramę na brodzie. Chirurg mówił też, że prawdopodobnie ma naruszony ząb, ale to stwierdzi dentysta jak już opuchlizna zejdzie. Młoda była już kiedyś szyta, miała wypadek w moje urodziny. A tym razem... w imieniny ;) Na szczęście czuje się dobrze, było trochę paniki, ale będzie ok. Teraz ja się boję wychodzić, bo zostałam jedna bezszwowa w domu ;)

poniedziałek, 23 lipca 2012

Wczoraj pojechaliśmy na wieś, coby córę wreszcie do domu przywieźć. Dziecię spędziło na wsi bez nas cały tydzień i już w niedzielę planuje znowu jechać. Tam dla niej raj- przestrzeń, przyroda, dzieci i zwierzęta. Młoda podobno uczestniczyła w każdym dojeniu i karmieniu na gospodarce ;) Po jajka oczywiście też chodziła i zaganiała kury do kurnika ;) Mam nawet dla was fotkę, bo przyłapałam ją wczoraj przy mieszaniu mleka cielakom :)

 

Zośka

 

Nawet wczoraj nie mogła się zdecydować, czy chce jechać do domu czy zostać. Przyjechała na tydzień razem z Julką, a w niedzielę prawdopodobnie znowu jedzie na wieś. W sumie pogoda się poprawia i szkoda dzieciaka w mieście trzymać.

A co poza tym? Dalej walczymy z bankiem w sprawie kredytu, wszystko się jakoś przedłuża, ale już zdecydowanie bliżej jak dalej. Myślę, że w tym tygodniu będzie już jakaś decyzja.

czwartek, 19 lipca 2012

Mamy dziś z siostrą dzień lenia. Nic nam się nie chce. I nic nie robimy w sumie. I z tego nic nie robienia zrodził się pierdolczyk i pomógł w tworzeniu wariackiej sesji nowego udziergu ;)

 

bluzeczka

 

bluzeczka

 

bluzeczka

 

bluzeczka

 

bluzeczka

 

Kilka danych o bluzeczce. Inspirowałam się luźno wzorem Ruby Tuesday Effci. Wydziergana z 2 motków Lonco Multy na drutach KP nr 2,50 i 3,00, czyli kolejna cienizna. Ale szło dość szybko i sprawnie.

 

A tu już się tworzy coś nowego, tym razem dla młodej ;) Może zdążę skończyć zanim wróci-tak, nadal jest na wiosce i nie ma zamiaru wracać. Kazała nam przekazać, żebyśmy wynajęli przyczepkę i przywieźli jej wszystkie zabawki, bo ona zostaje na zawsze.

 

bluzeczka

wtorek, 17 lipca 2012

Zdałam!!!!! Ha, wreszcie za trzecim podejściem się udało ;) A już myślałam, że to nierealne :)

niedziela, 15 lipca 2012

Jako że byliśmy od wczoraj na wsi wykorzystałam sprzyjające warunki natury i fakt, że chustę miałam akurat ze sobą i mąż mi pstryknął kilka fotek z moim chuścianym debiutem :)

 

chusta

 

chusta

 

chusta

 

Bardzo się cieszę, że ją zrobiłam bo przydaje mi się dość często, na przykład w takie wietrzne dni jak dziś.

Młoda oczywiście we wsi latem się rozsmakowała na całego i odmówiła powrotu do domu. Została u cioci na parę dni. Pogoda dobra, gromada dzieci i wieś. No i fakt, że urodziły się wczoraj małe prosiaczki nie był bez znaczenia ;) Ale tacy znowu całkiem bezdzietni to nie jesteśmy, bo nadal jest u nas moja siostra :)

środa, 11 lipca 2012

... kilku skromnych fotek dawno skończona bluzeczka. Robione na szybkiego przez moją siostrę, która zawitała do nas na wakacje. 

 

bluzeczka

 

bluzeczka

 

Zdjęcia zostały poczynione, a bluzeczka szybko zdjęta z pleców, bo jednak okazało się, że było dziś na nią ciut za gorąco. Nie było za gorąco na zakup strojów kąpielowych. Nareszcie jesteśmy wyposażone, więc czas już na podbój mazurskich jezior, rzek i stawów ;)

A co do dziergadła to kilka danych. Zrobiona z 3 motków granatowego Saffrona, na paski poszło po niecałym motku czerwonego i popielatego, również Saffrona. Druty nr 3.00 i 3.50. Wzór z głowy-wielka improwizacja ;)

 

A co poza tym? Upały skutecznie utrudniają życie i spanie w nocy. Spać też nie daje ponownie oblany egzamin na prawko :/ Do trzech razy sztuka?

czwartek, 05 lipca 2012

... a konkretnie młoda świętuje. Zacne, piąte urodziny :) Wczoraj wróciła z wioski i mało brakowało a pojechałaby znowu i urodziny na obczyźnie spędzała, ale jednak została. Tort już w lodówce, czeka tylko na galaretkę. Niestety Karola z małych wakacji na wsi przywiozła dość paskudne przeziębienie i jej plany spędzenia urodzin z kolegami i koleżankami z podwórka legły w gruzach. Nic to, może wpadną jakieś babcie czy chrzestni ;)

A ja nie mogę uwierzyć, że czas tak szybko mija. Te pięć lat minęło bardzo szybko... Aż strach pomyśleć jak ten czas biegnie.

poniedziałek, 02 lipca 2012

1. Tak, wiem, blog kurzem zarasta.

2. Młoda wybyta na krótkie wakacje na wiosce-witaj labo!

3. Kredyt w trakcie załatwiania, my w trakcie kombinowania, latania, planowania.

4. Zdjęć chusty na ludziu brak-pogoda niesprzyjająca do noszenia takich wynalazków.

5. Nowy twór-marynistyczna bluzeczka pomysłu własnego skończona. Przypięta schnie i się blokuje.

6. Pomysłu na nowe dziergadło chwilowo brak, ale pewnie się jakiś niebawem narodzi.

 

Sami widzicie, u mnie nudy, nic dziwnego, że nic nie piszę ;)

Tagi: kobieta
18:59, zona_trepa , życiowo
Link Komentarze (1) »
piątek, 22 czerwca 2012

... jesteśmy. A to dlatego, że trafiło się mieszkanko do kupienia. Mieszkanko! Kawał mieszkania, bo 72 metry! Cena dobra, bo do remontu i sprzedającym się spieszy. Więc ganiamy, latamy, załatwiamy... Końca nie widać. 

W międzyczasie z drutów coś zeszło:

 

chusta

 

Zdjęć na ludziu na razie brak, bo nie ma kiedy zrobić, ale chustę eksploatuję już intensywnie. Jak coś się uda pstryknąć to zamieszczę foty ;)

Coś oczywiście też na druty wskoczyło, czyli bawełniana bluzeczka na lato. Wzór improwizowany, więc na razie ciężko powiedzieć jak to wyjdzie. Pogoda taka, że może skończę zanim się cieplej zrobi.