Kategorie: Wszystkie | drutowo | kuchennie | życiowo
RSS

kuchennie

sobota, 10 września 2011

Wreszcie jakiś przepis :) To ciasto zrobiłam w ubiegły weekend. Proste i szybkie. No i rewelacyjne! Jedno z lepszych, jakie jadłam. Zdecydowanie do powtórzenia!

 

CIASTO BANUFFI

 

Składniki:

- 2 paczki ciastek Digestive

- 3 łyżki masła

- puszka masy krówkowej

- 500 ml śmietanki 36%

- 3 dojrzałe banany

- wiórki czekoladowe do posypania

 

Ciastka kruszymy na piasek, dodajemy roztopione masło i mieszamy. Wykładamy powstałe ciasto na dno tortownicy. Można podpiec ok. 5 minut w temperaturze 200 stopni, ale nie jest to konieczne. Masę krówkową podgrzewamy ok. 20 minut i rozsmarowujemy na spodzie z ciastek. Na to kładziemy plastry banana. Śmietanę ubijamy i wykładamy na wierzchu. Można posypać wiórkami czekoladowymi lub kakao. Ciasto należy trzymać w lodówce.

 

banuffi

 

Zdjęcie marne, bo robione w pośpiechu, i tak ledwo zdążyłam choć kawałek sfotografować, tak szybko zostało pożarte ;)

Niebo w gębie!

środa, 10 sierpnia 2011

... zdecydować się na którąś nianię. Było u mnie kilka kobiet, młodszych, starszych... Mam dwie faworytki i za cholerę nie mogę się zdecydować. A mam czas do końca tygodnia. Albo dostanę jakiegoś objawienia, albo chyba skończy się na rzucaniu monetą. 

Byłam wczoraj u dentysty, zrobiłam najbardziej zepsuty ząb. Bałam się go ruszać strasznie, ale w sumie to nie mam pojęcia dlaczego, bo nie było tak źle. Co panika może zrobić z człowiekiem. Urodziłam dziecko bez znieczulenia a u dentysty nie daj Boże cokolwiek poczuję a już gotowa uciekać z fotela. Zostały mi jeszcze dwie wizyty i będę miała zdrowe ząbki :) A pomyśleć, że wcale nie miałam zamiaru leczyć zębów, na pierwsze wizyty był zapisany mąż, a ja ze strachem poszłam za niego jak był na poligonie...

Co jeszcze? Graszoper ma już skończony tułów, zaczęłam wczoraj pierwszy rękaw. Czyli robota idzie już z górki, bliżej niż dalej do końca.

No i na koniec wrzucam przepis na krokodylki. Na krokodylki nadają się zarówno małe ogórki, jak i te poprzerastane.

 

KROKODYLKI

 

Składniki:

- 3 kilo ogórków

- 3 łyżki soli

- główka czosnku

- 3 szklanki cukru

- 2 szklanki wody

- 1,75 szklanki octu

- 15 łyżek oleju

- łyżeczka papryki ostrej

- łyżeczka papryki słodkiej

- łyżeczka chilli

 

Ogórki myjemy. Można je obrać ze skórki, ale nie jest to konieczne. Kroimy wzdłuż na cząstki, z poprzerastanych ogórków wycinamy miąższ z pestkami. Wkładamy do miski, dodajemy czosnek, zasypujemy solą i zostawiamy na min. 6 godzin. 

Następnie odlewamy od ogórków powstałą wodę. Wkładamy do słoików. Z pozostałych składników gotujemy zalewę, którą zalewamy ogórki w słoikach.

Pasteryzujemy ok. 10 minut.

krokodylki

 

Ogórki są naprawdę pyszne, w zeszłym roku złożyłam ich mnóstwo i nie został ani jeden słoiczek. Polecam!

środa, 13 lipca 2011

Dzisiaj kolejny przepis na muffinki. Jestem wielką fanką tego deseru, bo robi się je bardzo szybko, nawet dziecko poradzi sobie z większością czynności. Te muffiny robiłam w weekend, bo miałam gości, razem pięć osób. Więc potrzebowałam czegoś słodkiego do kawy-szybko, dużo, smacznie i niedrogo. No i znalazłam przepis na blogu Przy kuchennym stole. Podaję dalej ;)

 

MUFFINKI CZEKOLADOWE Z NUTELLĄ

 

Składniki:

- 2 i 3/4 szklanki mąki pszennej

- 3/4 szklanki cukru

- 1 łyżka proszku do pieczenia

- 1 łyżeczka sody oczyszczonej

- 3 łyżki kakao

- pół kostki rozpuszczonego i ostudzonego masła

- 2 jajka 

- szklanka jogurtu naturalnego

- szklanka nutelli

Składniki suche (mąka, cukier, kakao, soda, proszek) wymieszać razem. Mokre (masło, jaja, jogurt) również wymieszać, wlać do suchych i szybko połączyć łyżką. Nakładać do papilotek po łyżce ciasta, następnie łyżkę nutelli i znowu łyżkę ciasta. Piec w temp. 180 stopni 15-20 minut, do suchego patyczka.

 

muffiny

 

Z tej ilości składników wyszły mi 2 blaszki, czyli 24 muffiny. Rozpusta ;)

środa, 06 lipca 2011

Obiecany przepis na tort. Biszkopt zrobiłam taki sam jak w tym torcie, więc nie będę go opisywać. 

CZARNO-BIAŁY TORT PODWÓJNIE CZEKOLADOWY

Składniki na masę:

- 4,5 tabliczki białej czekolady

- 480 g masła 

- 2 szklanki cukru-pudru (można dać mniej, z tej ilości wychodzi bardzo słodka)

- pół puszki ananasa

- garść wiórków kokosowych

- 1/4 łyżeczki soli

- łyżeczka ekstraktu waniliowego (można pominąć, nie radzę dawać zamiast cukru waniliowego-może być czuć kryształki w masie)

Składniki na nasącz:

- pół szklanki syropu z ananasów

- pół szklanki rumu

 

Czekoladę topimy w kąpieli wodnej, studzimy do temperatury pokojowej. Miękkie masło ucieramy na wysokich obrotach na puch, zmieniamy obroty na średnie i miksując dolewamy powoli czekoladę. Cały czas miksując dodajemy partiami cukier, sól i ekstrakt. Dosypujemy wiórki i mieszamy. Wstawiamy na godzinę do lodówki. 

Wystudzony biszkopt przekrajamy na 3 części, każdą z nich nasączamy mieszanką rumu i syropu z ananasa. Na dolną warstwę wykładamy część kremu, wciskamy pokrojonego drobno ananasa, przykrywamy kolejną warstwą. Znowu wykładamy krem, tym razem bez ananasa. Kładziemy warstwę wierzchnią, całość tortu smarujemy masą, dowolnie ozdabiamy. Ja osypałam tort płatkami migdałowymi, wiórkami białej i gorzkiej czekolady i kokosem.

 

tort

 

tort

 

tort

 

Nie będę was oszukiwać, że jest lekki jak piórko i nie tuczy ;) To łakoć dla wielbicieli czekolady. Ciężki, słodki, intensywny. Dla mnie bomba :)

 

piątek, 10 czerwca 2011

Wrzucam przepis na truskawkowy sernik na zimno-truskawkowiec. Przepis wzięłam z blogu Moje wypieki, troszkę zmodyfikowałam. Wyszedł świetny sezonowy deser, w smaku przypominający lody, idealny na letnie upały. Naprawdę polecam, jest prosty w wykonaniu i bardzo efektowny. I baaaardzo truskawkowy ;)

 

TRUSKAWKOWIEC

 

Składniki:

- paczka biszkoptów lub 2 paczki herbatników (u mnie druga opcja)

- 3 szklanki umytych, oszypułkowanych truskawek

- 1/2 szklanki cukru pudru

- 1/2 szklanki śmietany kremówki

- 1/2 kg twarogu trzykrotnie zmielonego, ewentualnie wiaderkowego

- 3 galaretki truskawkowe

- 3 łyżeczki żelatyny

 

Wykonanie:

1 i 1/2 szklanki truskawek miksujemy dokładnie blenderem z cukrem pudrem. Nadal miksując dodajemy twaróg i śmietanę. 2 galaretki i żelatynę rozpuszczamy w 1,5 szklanki gorącej wody, studzimy. Wystudzone wlewamy powoli do masy serowej cały czas miksując. Na koniec wrzucamy szklankę truskawek pokrojonych w słupki. Mieszamy i wstawiamy do lodówki. Blaszkę lub tortownicę wykładamy herbatnikami. Gdy masa w lodówce zaczyna tężeć, wylewamy ją na ciastka i wstawiamy do lodówki. Po zastygnięciu wykładamy na wierzch dowolnie pokrojone pozostałe truskawki (ok. 1/2 szklanki), zalewamy galaretką. Przechowujemy w lodówce.

 

truskawkowiec

 

truskawkowiec

 

Nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam za ciastami z owocami (poza szarlotką), ale to jest pyszne, lekkie i orzeźwiające, warte grzechu ;)

czwartek, 26 maja 2011

Obiecany przepis na muffiny.

 

CHRUPIĄCE MUFFINY Z CZEKOLADĄ I TRUSKAWKAMI

 

Składniki:

- 140 g masła

- 3/4 szklanki cukru

- 3 jaja

- 1 i 3/4 szklanki mąki

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 10 truskawek (można dać więcej)

- szklanka kremu czekoladowego z chrupkami ryżowymi (może krem czekoladowy i garść chrupek)

 

Wykonanie:

Miękkie masło ucieramy na puch, caly czas miksując dodajemy kolejno cukier, jaja, mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i rozgniecione widelcem truskawki. Ciasto wykładamy do papilotek do 2/3 ich wysokości, na wierzchu kładziemy łyżeczkę kremu i lekko mieszamy. Pieczemy do suchego patyczka ok. 25 minut w temperaturze 170 stopni.

 

Jak zawsze szybkie, proste i pyszne.

 

muffiny

 

 

muffiny

niedziela, 22 maja 2011

Jest :)

Przyjechał :)

Co prawda dzisiaj jedzie znowu, ale dobrze go mieć choć chwilę w domu :)

I jeszcze szybko pochwalę się moim weekendowym urobkiem.

 

chleb

Dwa słuszne bochenki, ten łaciaty jest cebulowo-czosnkowy, pycha!

 

chleb

 

No i kadłubek swetra wczoraj skończyłam, zostało dorobić rękawy, kupić i doszyć guziczki, no i będzie gotowy. Jak myślicie, jakie rękawki? Długie nie wchodzą w rachubę. Krótkie całkiem, do łokcia czy 3/4? 

 

sweter

piątek, 20 maja 2011

Przepis na specjalne życzenie :) Dziś była koleżanka z córką i na obiad jadłyśmy przygotowaną przeze mnie zapiekankę, która tak zasmakowała, że koleżanka zapragnęła nią uraczyć jutro spracowanego poligonem żołnierza-męża swego ;) 


ZAPIEKANKA KALAFIOROWA POD BESZAMELEM

 

Składniki:

- mały kalafior

- 1/2 kg mięsa mielonego (ja dawałam wieprzowe, ale myślę, że indyk też byłby pyszny)

- 15 dag makaronu (dałam muszelki, może być jakikolwiek, lub jak kto woli ziemniaki)

- 1 duża cebula

- 2 ząbki czosnku

- 20 dag sera żółtego

- sól, pieprz, ulubione przyprawy

na beszamel:

- 20 g masła

- 2 ząbki czosnku

- 20 g mąki pszennej

- szklanka ciepłego mleka

- sól, pieprz, gałka muszkatołowa

- 10 dag sera żółtego

 

Kalafior i makaron gotujemy. Makaron odcedzamy, kalafior dzielimy na różyczki i wrzucamy do miski z makaronem. Czosnek i cebulę siekamy, rumienimy na patelni, dorzucamy mięso. Podsmażamy, doprawiamy, po ostudzeniu wrzucamy do kalafiora i makaronu. Dodajemy starkowany ser żółty, przyprawiamy do smaku i mieszamy. Wykładamy do naczynia żaroodpornego i wstawiamy na 30 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. 

Przygotowujemy beszamel: masło roztapiamy w garnuszku, podsmażamy troszkę na nim rozdrobniony czosnek. Dodajemy powoli mąkę i, cały czas mieszając (najlepiej trzepaczką), ciepłe mleko. Mieszamy energicznie, żeby nie dopuścić do powstania grudek. Doprawiamy solą, pieprzem i szczyptą gałki muszkatołowej, wsypujemy starty ta tarce o dużych oczkach ser, chwilę mieszamy. Polewamy sosem zapiekankę i pieczemy aż beszamel na wierzchu lekko stężeje i zbrązowieje.

 

zapiekanka

 

zapiekanka

 

 

I jeszcze pochwalę się moim ostatnim chlebowym dziełem i jak ono smakuje mej potomce:

 

chleb pszenny

 

:)

 

A zakwas znowu wyjęty i dokarmiony, jutro będzie kolejny bochenek :)

 

 

wtorek, 17 maja 2011

Muszę powoli poumieszczać moje zaległe przepisy, bo niedługo całkiem się pogubię co było a co mam w zaległościach. Dzisiaj przepis na danie z mojego sobotniego obiadu. Smaczna alternatywa dla kotletów z piersi kurczaka.


PLACUSZKI Z KURCZAKA

 

Składniki (na 3 osoby: facet, dziecko i kobieta na diecie ;))

- 1/2 piersi z kurczaka

- 2 duże pieczarki

- 1/2 czerwonej papryki

- 10 dag sera żółtego

- 1 średnia cebula

- 2 jajka

- 2 łyżki mąki pszennej

- łyżka majonezu

- sól, pieprz, olej do smażenia

 

Kurczaka kroimy w kostkę (mniej więcej 1 cm x 1 cm). Pieczarki, cebulę i paprykę też kroimy dość drobno, wrzucamy do kurczaka. Ser ścieramy na tarce o grubych oczkach. Dodajemy jajka, majonez, mąkę. Przyprawiamy solą i pieprzem, mieszamy. Wykładamy łyżką na patelnię z rozgrzanym olejem, smażymy z obu stron. Ja podaję je z ryżem, tym razem zrobiłam też do ryżu sos.

Składniki na sos:

- 1 cebula

- 3 ząbki czosnku

- 1/2 papryki czerwonej

- 1 łyżka stołowa papryki słodkiej

- bulionetka pieczeniowa

- 1/2 korzenia pietruszki

- 1 pomidor lub łyżka koncentratu

- 1 szklanka wody

 

Cebulę kroimy w kostkę, podsmażamy na odrobinie oleju. Dodajemy posiekany czosnek i paprykę słodką. Paprykę kroimy w drobną kosteczkę, pietruszkę w wąskie słupki, dodajemy do cebuli. Zalewamy wodą, dodajemy bulionetkę i koncentrat. Dusimy aż warzywa zmiękną, doprawiamy do smaku. Można zagęścić mąką.

 

 

placki z kurczaka

czwartek, 05 maja 2011

... że napiszę, jak upiec swój pierwszy chleb. o tu http://domowakobieta.blox.pl/2011/04/dzis-notka-zachecajaca.html napisałam jak zrobić zakwas. Jeżeli dokarmialiśmy go w takich proporcjach jak pisałam przez 5 dni, mamy go ok. 600 ml. 100 ml zamykamy w słoiczku i do lodówki. To będzie baza na kolejny chlebek.

Do wypieku pierwszego chleba żytniego potrzebujemy: 

- 500 ml (pół litra/2 szklanki) zakwasu żytniego

- 500 g (pół kilo/2 szklanki) mąki żytniej

- 200 ml (niepełna szklanka) letniej wody

- łyżka soli

- dużo czasu i cierpliwości.

 Na czerwono przeliczyłam specjalnie dla was dziewczyny :P

Zakwas, mąkę i sól wsypujemy do miski, mieszamy dodając po trochu wodę. Robimy to trochę na oko za pierwszym razem, potem dochodzi się do wprawy. Wcale niekoniecznie cała woda będzie potrzebna, ciasto nie może pływać. Można zagnieść je ręką, ja to robię łyżką, bo żytnie ciasto strasznie się klei. Po zagnieceniu zostawiamy na 20 minut aby odpoczęło.

Keksówkę wykładamy pergaminem. Piekarnik rozgrzewamy do 50 stopni i wyłączamy, zostawiając tylko żarówkę włączoną. Ciasto chwilę zagniatamy i wykładamy do keksówki. Wyrównujemy łyżką. Wstawiamy do piekarnika do rośnięcia. A ten proces może potrwać. Czytałam, że nawet 5-6 godzin. Mój pierwszy chleb urósł wyjątkowo szybko, bo w 1,5 godziny. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. 

Wtedy wyjmujemy je z piekarnika i rozgrzewamy go do 220 stopni. Przed wstawieniem chleba do piekarnika sprykujemy jego powierzchnię wodą i nacinamy go delikatnie.

Tak wyglądał mój ostatnio przed wstawieniem do piekarnika:

chleb

 

Wstawiamy do piekarnika. Parę razy można spryskać wodą ściany piekarnika lub na 10 minut pod chleb wstawić blaszkę z wodą, żeby wytworzyć parę wodną.

Po 10 minutach przestawiamy piekarnik na 200 stopni, a po kolejnych na 180. Po jakiś 30 minutach pieczenia w niższej temperaturze sprawdzamy czy chleb się upiekł. Wystarczy wyjąć go z formy i popukać w jego spód. Jeżeli usłyszymy dźwięk, jakby bochenek był pusty w środku znaczy że jest upieczony. Ja wtedy wyłączam piekarnik i kładę bochenek do góry nogami na kratce w piekarniku na 10 minut. Potem wyjmuję i studzę pod czystą ściereczką. 

Nie należy się zrażać, jeżeli chleb nie wyjdzie nam zbyt smaczny, pierwsze próby mogą się różnie skończyć. Po kilku razach, gdy zakwas nabierze mocy a my wprawy, efekty mogą nas zaskoczyć ;)

 

chleb

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5